powrót do strony głównej

   
POZNAŃCZANIE
 
   

-

demografia

-

Niemcy

-

Bambrzy

-

Żydzi

-

znani Poznańczanie

-

spisy mieszkańców

   

  

 

 Zagroda bamberska, koniec XIX w.
 

  Zagroda bamberska, koniec XIX w.
 

 Bamberki w strojach tradycyjnych, 1938 r.
 

Kontrakt z Luboniem, 
1 VIII 1718 r.

Sytuacja Poznania w XVIII wieku
 
Pierwsza połowa XVIII wieku była dla Poznania czasem bardzo nieszczęśliwym. Złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim znaczący wpływ na załamanie gospodarcze oraz demograficzne miały wojny, toczone podówczas przez Rzeczpospolitą. W 1703 roku wojska szwedzkie zajęły miasto, zaś w roku następnym broniły się w nim przed oblegającymi mury żołnierzami koronnymi, saskimi i rosyjskimi. Wydarzenia tych lat doprowadziły do upadku większość wsi leżących w okolicy Poznania. Przyczyniły się ponadto do masowej emigracji ludności. Zaraza, która nawiedziła okolicę w latach 1708-1710 dopełniła tylko dzieła zniszczenia.
Skalę i ogrom destrukcji dobitnie uzmysławiają dane demograficzne – ok. 1696 roku ludność Poznania liczyła ponad 14.000 osób, zaś po wojnach i zarazie pozostały tylko 4.000 mieszkańców.
J. Łukaszewicz tak opisywał sytuację po zarazie: „[M]iasto przedstawiało okropny widok, wszystkie kościoły i sklepy były zamknięte, wszelki handel i ruch ustał, domy i ulice opustoszały; gdziekolwiek się spojrzało, wszędzie stały i leżały trupy, ulice rozbrzmiewały zawodzeniami i rozpaczliwymi jękami tych, którzy stracili bliskie i ukochane osoby”.
 
W zaistniałej sytuacji władze miasta zaczęły poszukiwać ludzi chętnych do osiedlenia się na wyludnionych terenach. Początkowo starano się nakłonić do powrotu tych, którzy opuścili swe domy w obawie przed wojną i zarazą, później wszelką inną ludność polską, jednak zabiegi te nie dały spodziewanego rezultatu – wszak większość kraju była w podobnej sytuacji. Wobec tego postanowiono zwrócić się z podobnym zaproszeniem do ludności niemieckiej. Sytuacja w Niemczech wyglądała bowiem diametralnie różnie od warunków polskich. Wsie niemieckie były przeludnione, skutkiem czego wielu ludzi cierpiało głód. Łatwo można więc było znaleźć gospodarzy chętnych do ‘przeprowadzki’ na wschód w poszukiwania lepszych warunków do życia.
 
Dlaczego Bambrzy?
 
Jedna z wersji wydarzeń głosi, że wybór mieszkańców Bambergu miał charakter dość przypadkowy, otóż pewien przedstawiciel tego regionu przebywał w Poznaniu w owym czasie i zauważył, że w przeciwieństwie do jego rodzinnych stron nie ma tu przeludnienia, oraz poszukuje się nowych osadników. Rzekomo z jego to rekomendacji nawiązano kontakt z mieszkańcami Bambergu właśnie.
Osadników werbowano poprzez wydawanie tzw. odezw reklamowych, które zachęcały do przybycia do Poznania, obiecując związane z tym korzyści.
 
Akcja osadnicza
 
Sprowadzanie osadników z Niemiec miało, ze zmiennym nasileniem, miejsce głównie w latach 1719-1753. W roku 1719 zawarty został pierwszy kontrakt z 13 rodzinami bamberskimi, na osiedlenie się we wsi Luboń. W tym też roku przybyło 60 osadników. W dalszej kolejności akcja osadnicza prowadzona była (od 1730 r.) we wsi Dębięc i w Boninie, Ratajach i Wildzie (1746-1747), oraz Jeżycach i Górczynie (1750-1753).
W tym okresie przybyło do Poznania ok. 400-500 osób.
Spośród wsi, które zasiedlili 5 (Luboń, Dębiec, Bonin, Rataje i Wilda) stało się de facto w 100% niemieckimi, jedynie Jeżyce i Górczyn zachowały mieszaną strukturę narodowościową.
Wbrew obiegowej opinii nie wszyscy osadnicy pochodzili z Bambergu. Wielu przybyło też z Wirtembergii, Szwabii, Prus Wschodnich i Śląska. Oczywiście ludność polska nie rozróżniała ich od siebie, stąd wszyscy osadnicy pochodzenia niemieckiego nazywani byli po prostu Bambrami. W połowie XVIII w. „Bambrzy” stanowili już ponad 53% mieszkańców wsi miasta Poznania.
 
Z przybywającymi do Poznania osadnikami władze miejskie zawierały wspomniane wcześniej kontrakty. Umowy te, mające bądź to postać aktów zbiorowych, bądź indywidualnych, określały zasady na jakich nowi mieszkańcy mieli osiedlić się, a następnie funkcjonować w poznańskich wsiach. W kontraktach zbiorowych określano przede wszystkim organizację wsi, formę prawną przekazania osadnikom ziemi i gospodarstw, podawano ich nazwiska, wielkość gruntów przyznawanych poszczególnym rodzinom, rodzaje zobowiązań Bambrów, a także sankcje karne.
Wzorem dla wszystkich wsi, wg którego tworzono kontrakty, był kontrakt luboński.
Gospodarze, przybywający do Poznania w ramach akcji osadniczej, byli ludźmi wolnymi. Posiadali liczne swobody w zakresie sposobu gospodarowania, a jedyne ograniczenia (w dodatku nie mające charakteru zupełnego) dotyczyły zbywania ziemi oraz zaciągania pożyczek.
Nowi osadnicy prowadzili działalność rolniczą. W zakresie upraw dominował system trójpolowy. Uprawiano głównie żyto, jęczmień, pszenicę i owies. Istnieją hipotezy głoszące, iż to Bambrom zawdzięcza Poznań rozpowszechnienie hodowli ziemniaków, które w owym czasie były znacznie bardziej popularne w Niemczech, niż na ziemiach polskich.
 
Fragment (tłumaczenie) kontraktu lubońskiego:
"Wiadomo niech będzie każdemu teraz i na potomne czasy, my niżej podpisani: Burmistrz z Radą, Wójt z Ławnikami i dwudziści mężowie oraz Szafarze, jako administratorowie dóbr należących do Królewskiego Miasta Poznania, mając wieś Lubon zwaną, niedawnymi laty przez wojnę szwedzką i częścią przez różne inkursyje zrujnowaną do tego przez morowe powietrze z ludzi obraną, którym Pan Bóg był nawiedził całe miasto Poznań z okolicznościami w roku 1709, ażeby znowu do swej perfekcyji przyjść mogła i należytej osady, czyniliśmy staranie i publikacyje wydali na sprowadzenie ludzi z ogłoszonymi wolnościami. Podała się okazyja i zaszła prośba do porządków i urzędów naszych pewnych przychodnich niemieckich cudzoziemskich sobie wolnych ludzi, szukających z ogłoszonego swego kraju pożywienia i obejścia, którzy sobie upodobali toż miejsce dla swego się osadzenia i mieszkania w pomienionej majętności Luboniu. Więc ich prośby wyrozumiawszy i przyjąwszy, mając w refleksji potrzebę tego, aby czym prędzej majętność powstać mogła, tym więcej, że to katolicy Świętej Apostolskiej Stolicy Rzymskiej wiary ludzie, oraz uważając, że jako niemiecki lud raz wszelki porządek w gospodarstwo dobre utrzymuje, posłuszeństwo zachowuje, podatki lub czynsze przyzwoite na czas przypadający raz wypłaca, ustawy lub robocizny bez wszelkiego przymuszenia chętnie sprawuje i we wszystkich powinnościach i rozkazach powolny bywa, dlatego pozwoliliśmy tym ludziom niemieckim osadzenie się i budowanie na tej wsi naszej, Luboniu, porozdając im do niej należące grunta, role, łąki, pastwiska zarosłe, których by tak do opału jako i do budynku potrzebę swoją mieli z obligacją jednak wszelkich ciężarów, co do chłopów należy, a ku pożytkowi miasta całego (...) zachować mają i jakie ciężary ponosić powinni"
 
Polonizacja osadników
 
Początkowo Bambrzy, osadzani w grupach liczących po kilka rodzin, stanowili zamkniętą społeczność, czego podstawową przyczyną była bariera językowa. Jednak w stosunkowo krótkim czasie, nastąpiła częściowa, a potem nawet całkowita polonizacja tej ludności. Główną siła sprawczą takiego stanu rzeczy był prozaiczny fakt, iż Bambrzy byli ludźmi głęboko wierzącymi. Nieznajomość języka polskiego uniemożliwiała im uczestnictwo w życiu duchowym we własnych parafiach, ponadto stanowiąc mniejszość na terenach polskich

kontakt z Polakami był niezbędny do prawidłowego prowadzenia własnej gospodarki.

Osadnicy z Niemiec ze swoją pracowitością i umiłowaniem porządku dość szybko stali się synonimem wzorowych gospodarzy. Dopiero później określenie ‘Bamber’ nabrało bardziej pejoratywnego wydźwięku i dziś w gwarze poznańskiej oznacza po prostu człowieka ze wsi.
 
Warto przeczytać:
 
- Maria Paradowska, „Bambrzy. Mieszkańcy dawnych wsi miasta Poznania”
- „Kronika Miasta Poznania – Rataje i Żegrze”, pod redakcją Jacka Wiesiołowskiego
 
W Poznaniu działa od kilku lat Towarzystwo Bambrów Poznańskich, które zajmuje się między innymi kultywowaniem i propagowaniem kultury i tradycji bamberskich, oraz prowadzeniem badań nad historią Bambrów.

      


 Bamberka w stroju świątecznym, 
pocz. XX w.
 

Bamberka w stroju świątecznym, 
pocz. XX w.
 

 Bamberka w chuście tureckiej, pocz. XX w.

 

Fontanna z pomnikiem bamberki, pocz. XX w.

[początek strony]

(c) Maciej A. Szewczyk 2000-2012